Mucha.

wpis w: UBRANIA | 21

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mucha.
Nie, nie. Nie taka latająca, bzycząca, denerwująca.
Chodzi o Alfonsa. O Alfonsa Marię Muchę. Grafika, autora plakatów, malarza. Czołowego przedstawiciela uwielbianej przeze mnie secesji. Epoki przepełnionej wijącymi się liniami, roślinnością, abstrakcyjnymi ornamentami, asymetrią i kobiecością. Inspirowanej sztuką japońską, pokazująca płynność, falistość i roślinność.

Chodzi też o Pragę, która za każdym razem zachwyca mnie secesyjnym duchem. Gdzie muzeum Muchy przepełnione jest litografiami takimi jak te i te, gdzie w Muzeum Narodowym można obejrzeć całą „Słowiańską Epopeję”, wypełnioną przeszywającym światłem, niepokojem i tajemniczością. Cykl monumentalnych obrazów powstawał prawie dwadzieścia lat. Przez kolejne lata nadal zachwyca – tu i tu, tu.

Z powodu pasji i zachwytu powstała kolejna sukienka. Dosłownie z Muchą. Dosłownie z odnośnikami do secesyjnej roślinności. Prosta. Po raz pierwszy pokazana na praskich ulicach, by oddychała secesją, by zapamiętała malarstwo Muchy. Współcześnie dla secesji.

Sukienka uszyta z granatowej tkaniny, którą już wcześniej wykorzystałam tu i muszej dzianiny.

Jeszcze kilka słów o wykroju.
Wspominałam wcześniej, że zaczarowały mnie japońskie wykroje. Nabyłam ostatnio kilka dodatkowych książeczek, analizuję, testuję i przerabiam. Na podstawie wykroju znajdującego się w jednej z nich powstała muchowa sukienka. Feminine wardrobe – 21 beautiful skirts, dresses and tops for you to make – o tej książeczce mowa. A o tej sukience. Zlikwidowałam kokardkę i pasek w talii, dorobiłam kieszenie, bez których ostatnio nie mogę żyć i prosta sukienka gotowa. Jeśli jesteście zainteresowane kupnem japońskich książeczek z wykrojami to polecam prześledzić stronę www.japanesesewingbooks.com. Znajdziecie tam opisy magazynów i wykrojów, które znajdują się w środku. Niektóre wydania ukazały się także po angielsku.

21 Odpowiedzi

  1. Świetna sukienka! Przez tą sukienkę i opis narobiłaś mi straszną ochotę, żeby pojechać do Pragi :P. Byłam tam bardzo dawno jak byłam mała, ale jeśli to miasto daje tyle inspiracji, warto tam powrócić :). Co do książki – naprawdę zachwyciły mnie wykroje… jeszcze wyjdzie tak, że pozarażasz nas wszystkie fascynacją do Japonii 😉

  2. Sukienka rzeczywiście ma w sobie coś niepokojącego. To niespokojne połączenie formy z treścią.
    Romans z Japonią, symbol, graficzność… czy jeszcze nas zaskoczysz? I to wszystko w Pradze ociekającej gotykiem i bohemą. I mistrzem Muchą.

  3. Dzięki! Chętnie Was pozarażam! Wykroje są bardzo dobre, bo w większości mogą być bardzo fajna baza do innych sukienek czy bluzek – co lubię najbardziej. Nie ma problemu z rozmiarówką, a wykroje nie są nudne 🙂 Jak coś to pytaj, mam kilka książek, poza tym można trafić na fajne promocje w polskich księgarniach online.

    A jeśli chodzi o Pragę to byłam ostatnio po raz drugi – bardzo turystyczne miasto, ale w przypadku Pragi kompletnie mi to nie przeszkadza.

  4. Odlotowa w kazdym calu.bardzo mi sie podoba to polaczenie materialow i Ty w niej.

  5. Muszę przyznać, że musze motywy bardzo do Ciebie pasują :). A w sukienkach to w ogóle wyglądasz odjazdowo! Sukienka jest świetna, bardzo podoba mi się bądź co bądź odważne połączenie wzorów :).

  6. zainteresowała mnie zaprezentowana przez Ciebie książka – gdzie mogę taką nabyc?

  7. Sukienka jest po prostu GENIALNA!!! Model i tkaniny odjazdowe 🙂

  8. Zaszalałam z połączeniem, ale muchy muszą być odjazdowe! 🙂

  9. Dzięki! Oj tam odważne, trochę muszek i robali ;p

  10. Te zakupiłam w księgarni http://www.bookoff.pl/ – przez jakiś czas były o 50% przecenione, więc cena była atrakcyjna. Jeśli teraz nie ma na stanie to trzeba ich pytać, bo często sprowadzają książki z zagranicy.

  11. Mam jeszcze trochę małych asików w rękawie i mam nadzieję ciągle zaskakiwać:)
    Romans z Japonią, graficzność to to co uwielbiam najbardziej 🙂

  12. Daga, jak zwykle wszystko bardzo mi się u Ciebie podoba 🙂 fajnie mieć w szyciowych historiach kogoś o podobnej drodze i pasjach, z grafiką w tle 😀 heh szykowałam się też na te muchy, ale szczerze powiedziawszy wolałabym żeby zrobili je troszkę mniej zagęszczone. A takie połączenie, jak zrobiłaś z tą tkaniną granatową super im zrobiło i przełamało dół 🙂

  13. Sukienka jak najbardziej do mnie przemawia przez te materiały. A ten materiał do góry to ten z Ikea ? Wydawał mi się dosyć sztywny do szycia części garderoby.

  14. Dzięki! Chętnie przywitałabym się w niej z Twoimi kozami! 🙂

  15. Dzięki! Coś czuję, że ta wspólna droga jeszcze nas połączy.
    To prawda, muchy są dość intensywnie nadrukowane. Przez to też wybrałam połączenie z innym materiałem. Same muchy, niestety, przypominały mi czasem domowy dres ;p Zdecydowanie potrzebują przełamania.

  16. Tak! Ten granatowy materiał jest z Ikei. Na początku wykorzystywałam go tylko do domowych dodatków, ale po wykorzystaniu w sukience stwierdzam, że do szycia fatałaszków bardzo dobrze się nadaje. Nie jest za bardzo sztywny, przynajmniej dla mnie 🙂

  17. a mnie dzianina w muchy podoba się bardzo i wcale nie jest piżamowa. Czy można ją gdzieś kupić? już mam wizję dresu z niej dla syna 😀

  18. Dzianina jest super! Inaczej bym jej nie użyła, ale sukienka w całości z much – to była juzdla mnie za dużo:) i właśnie wtedy troszke piżamowo:) W formie dresu dla dzieci będzie wyglądała zupełnie inaczej:)

    A muchy dostępne na metryicentymetry.pl

  19. Ooo bardzo lubię twórczość Muchy. Mam nawet plakat z obrazek z jego dziełami. 🙂 Sukienka świetna i pomysł na zdjęcia z zielonymi drzwiami bardzo fajny. 🙂

  20. *plakat i obrazek 😉

  21. Genialna sukienka, bardzo mi się podoba 🙂 No i do tego rewelacyjne tło, super obrazki, miło się ogląda 🙂

Zostaw Komentarz