Niedzielny atak.

wpis w: UBRANIA | 10

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Atak strzał odbył się z rana, gdy leniwe słońce zabarwiło żółcią kuchnię. Trafiły słoik z musztardą. Nie wiem czy przez przypadek. Słoik bez sił opadł na blat i rozbił się z hukiem. Zawartość rozlała się na męski, samotny t-shirt, pozostawiony na kuchennym krześle. Strzał w dziesiątkę. Rękawy były waleczne. Zamieniły się ze złości w czerń. Uważajcie, niedziele bywają groźne.

10 Odpowiedzi

  1. Parafrazując tekst piosenki, którą kiedyś śpiewała Hanna Banaszak mogę ci tylko zaśpiewać: " W twojej magicznej kuchni wszystko się zdarzyć może…" Nawet męski t-shirt z musztardy 🙂

  2. Niespełnione marzenie mojego męża – tshirt dla niego uszyty przez małżonkę. To najbardziej wybredny mężczyzna na tej półkuli, więc wolę ubierać tego najmłodszego.
    Prosta koszulka i te przedłużone ramiona… Fajne! To zamierzony efekt? Bo jeśli tak, to brak mi słów uznania.

  3. No i będzie że ściągam, że zgapa jestem. Właśnie siedzę w burdach i internetach i szukam wykroju na moje 2 metry strzałek!

  4. Na pewno nie będzie! Metryicentymetry sa super i na pewno wychodzą z tych materiałów super rzeczy! Mi zostały jeszcze trzy rodzaje:) Zrób coś WYSTRZAŁOWEGO 🙂

  5. Uszyj mu coś.. ;p Na pewno będzie zadowolony, a jak nie… to niech sam spróbuje 🙂 Ja ciągle ćwiczę, bo czasem sam t-shirt to trochę roboty z dopasowaniem, długością (tu się podoba, tam nie)
    Wzorowałam się na już istniejącej koszule, która właśnie miała takie ramiona, zatem można powiedzieć, że efekt zamierzony 🙂

  6. Ha! No i teraz będę śpiewała! Piosenka w głowie na wieczór gotowa:)

  7. To jest Heros, co się zowie – trafiony strzałą, a stoi niewzruszony 😉

  8. Podobają mi się te opuszczone/przedłużone ramiona 🙂 Skoro już są strzały, to gdzie kołczan i indiańskie pióropusze? 😉
    Ja się do musztardowych strzałek nie mogłam przekonać, więc wzięłam zielone 😉 W sam raz, na polowanie w lesie 😉

  9. On silny! Strzał się nie boi:)

  10. Pióropusze zostawione na specjalne okazje:) tu spokojnie, bo to przecież tylko strzały:) co do materiałów, ja się zakochałam w metrachicentymetrach:)

Zostaw Komentarz