Chciejstwa i inspiracje – BIUSTONOSZE I KORONKI

wpis w: CHCIEJSTWA | 4

Były już ciepłe swetry i kapelusze. Teraz coś, czego na co dzień nie widać, a w czym możemy wyglądać najlepiej na świecie. Moje najukochańsze biustonosze i koronki. 

Wychodzę z założenia, że możemy być nieziemsko wystrojone, ale kiedy nie mamy dobrze dobranego i pięknego biustonosza możemy zapomnieć o dobrym dniu (tak, tak, nie liczą się byle szmatki, powyciągane koronki i atakujące nas fiszbiny). Czyż nie?

Zacznijmy od podstaw!
Kiedyś myślałam, że istnieją tylko rozmiary 75A, 75B, 80C i D… tylko cztery wymiary na miliony kobiet…na pewno. To jak prawidłowo dobrać rozmiar biustonosza?
Zaczynamy od obwodu. Aby go ustalić mierzymy się pod biustem. Oczywiście na wydechu, chcemy potem normalne oddychać. Ściskamy miarkę tak, by się mocno przylegała do ciała. Odczytujemy wynik i obliczamy. Od uzyskanej cyfry odejmujemy 3 i zaokrąglamy w dół. Jeśli wyszło nam np. 81 to 81-3=78 czyli mamy biustonosz z obwodem 75. Zostaje nam miseczka. Mierzymy obwód na wysokości brodawek, tym razem luźno, bez ściskania. Ostateczny rozmiar zależy od producenta. Posłużmy się brytyjską rozmiarówką, która ma największą różnorodność rozmiarów. Znajdziecie ją tutaj. Po lewej stronie odnajdujemy swój obwód, potem szukamy liczby dotyczącej obwodu biustu. Uff. Rozmiar znaleziony. Zostaje nam tylko długie przymierzanie i znalezienie tego odpowiedniego. Pamiętajcie! Przymierzany biustonosz musi być dobry przy zapięciu pierwszej haftki, nie ostatniej! Biustonosz w trakcie noszenia rozciąga się, zatem nasze piersi powinny mieć zapas, żeby móc je później zapiąć ciaśniej niż na początku. Jeśli górna krawędź biustonosza wbija się w ciało, dzieli nam piersi na dwie, prosimy o większą miseczkę. Tak samo postępujemy w przypadku „bułeczek” pod pachami. Po założeniu biustonosza potańczmy chwilkę w przymierzalni. To nie żarty! Sprawdźcie czy zapięcie stanika nie przesuwa się, a piersi zostają na swoim miejscu. Nie chowajmy piersi pod pachy. Tak dobrany biustonosz poszerzy naszą sylwetkę. Ach! Jeszcze ramiączka! Nie męczmy naszych ramion, to nie one mają utrzymywać nasz biust, to rola obwodu.

Małe triki. 
Jeśli mamy duży biust i chcemy go optycznie pomniejszyć, zakładamy koszulki z dekoltem w kształcie litery V.  Rezygnujemy z kieszeni na biuście. Dobieramy pionowe wzory i duże kolczyki. Ale, ale… kto by chciał pomniejszać biust… Mniejszym piersiom pomoże śmiały dekolt i koronki. Lubią się z poziomymi, marynarskimi paskami.

Co nam zostaje? Zakupy!
Namawiam was na romantyczne koronki. Czasem zmysłowe i kuszące, czasem delikatne. Ważne żeby były nasze. Moje poszukiwania zawsze trwają bardzo długo. Niestety obliczenia obwodów nie dają standardowej liczby, co powoduje ciągłe poszukiwania. Zabudowane, twardsze biustonosze nie sprawiają aż tak wielkiego kłopotu, ale o ukochane koronki trudno. Pierwsze, idealne znalazłam w salonie Triumph. Jeśli poprosicie panią o pomoc brafitterską nie spotkacie się z odmową. Mój najukochańszy to ten czerwony. Połączone materiały powodują, że koronka nie jest tak rozciągliwa i wiem, że posłuży mi bardzo długo. W porównaniu z innymi, często noszonymi biustonoszami Triumph wypada najlepiej jakościowo. Drugi, ostatnio wyszukany, piersiowy domek pochodzi z Intimissimi. Niestety wymagał zmniejszenia obwodu. W tej firmie nie znajdziemy dużej ilości rozmiarów, ale osoby ze standardowymi rozmiarami mają w czym wybierać. Koronek ostatnio dość dużo, ale warto spojrzeć na ich jakość. Nie zawsze są idealne.

Miękkie, koronkowe biustonosze są ostatnio bardzo popularne. Trend wprowadził na rynek wiele nowych firm, które oferują naprawdę urocze biustonosze. Dla mnie najciekawszą ofertę mają Godsavesqueens. Kuszą rożnorodnością krojów i materiałów, poza tym tworzą naprawdę ciekawe kampanie. Nasty Gal to świetna marka, sławnej na cały świat, Sophi Amoruso. Rilke, Lace and chocolate i Charlotte Rouge to kolejne, po Godsavesqueens, polskie marki. Myślę, że znakomicie potrafią ubrać nasze biusty. Potwierdzenie na pewno znajdziecie na wielu instagramach. Czy koronkowa, lekka miłość, rozpięta koszula i ciepły sweter to nie idealny lek na zimne poranki i mroźne wieczory? Dla mnie jak najbardziej, dlatego apeluję! Ubierzmy pięknie swoje piersi!

By zamknąć cały post biustem polecam przecudną piosenkę Natalii Przybysz, by nie zapomnieć.

Ilustracja: Rzeczówki
Zdjęcia: Pinterest, Godsavesthequeens, Rilke, Lace and chocolate, Charlotte Rouge.

4 Odpowiedzi

  1. Leć na ten kurs, dziewczyno 🙂 widać pasję w tym co piszesz, uchwyciłaś temat szeroko i można się inspirować 🙂

  2. Własie tak sobie myślę, że Nowy Rok zacznę od ubierania biustów:)

  3. Ale piękne te koronki zapodałaś. Do tego fajnie napisane!

  4. Dzięki i zachęcam do koronek jak najbardziej 🙂

Zostaw Komentarz