Chciejstwa i inspiracje – SWETRY

wpis w: CHCIEJSTWA | 21

Jak dobrze wiecie, szycie fatałaszków nie jest szybką akcją. Czas oczekiwania może być wydłużony, a posty rozwlekają się w czasie. Postanowiłam wprowadzić kilka rzeczówkowych nowości. Nie tylko szyciowych. Chciałabym wrócić do przerywników o ciekawych i zwariowanych książkach. Dobry pomysł? Pojawią się także posty „Chciejstwa i inspiracje” właśnie takie, jak ten dzisiejszy. Chcecie? Lubicie? Bo moje życie, to nie tylko szycie.

1. Tegoroczna jesień do dla mnie czas poszukiwań ulubionego swetra. W myślach sweter istnieje. Oczywiście jest najładniejszy na świecie:) Najładniejszy czyli biały, kremowy bądź szary. Plecione warkocze były by dobrym dodatkiem do białej koszuli pod spodem. Niech będzie wygodny i milusiński. Pierwsze zdjęcie jest całkiem bliskie ideału. W czym problem? Szukam. Nie ma. W sieciówkach najczęściej takowe nie istnieją. Składem zdecydowanie nie są mi bliskie. Internet nie cały ale przeszukany, secondhandy dalej przeszukiwane. Celowałabym w wełnę, kaszmir bądź bawełnę, sztuczne dodatki w miarę rozsądku. Zdaję sobie sprawę, że poprawiają ich żywotność. Zauważyłam, że coraz częściej wracamy do ręcznej roboty. I pod tym hasłem, już dość dawno, znalazłam polską markę Roboty ręczne . Swetry, czapki, szaliki i spodenki (tak, to nie pomyłka). Wszystko wygląda naprawdę super. Większość swetrów robiona jest na miarę dlatego też czas oczekiwania to od 14 do 28 dni. Ich skład to najczęściej: wełna owcza, wełna z szetlandzkich owiec z dodatkiem akrylu, wełna z alpaki, wełna z merynosów. Ceny są są naprawdę różne, swetry na zamówienie zaczynają się od 800zł, spodenki od 300zł, czapki od 150zł. Czy drogo czy niedrogo? To chyba juz indywidualna kwestia, a ręczna robota jest zawsze w cenie. „Pierz mnie ręcznie w letniej wodzie i susz na płasko. Kochaj” – tak właśnie piszą.

Inną ciekawą inicjatywą jest Wool and the gang. Tu możemy zakupić ręcznie robiony sweter, torebkę,  szalik, ale także możemy osobiście zaznajomić się z dzierganiem. Zamawiamy druty, włóczkę i…przepis na sweter. Cały zestaw, wraz z instrukcją może być nasz. Coraz częściej zastanawiam się nad nauką robótek ręcznych. Niestety, nigdy nie miałam takiej okazji. Zatem pytanie. Zachęcacie? Lubicie? Ile czasu zajmuje nauka?

2. Kapelusze! Od kilku lat moja jesienna miłość. Niebieski to mój ulubiony. Czarny to klasyka. Mogą zmienić nasze stylizacje diametralnie. Z czapkami nigdy się nie lubiłyśmy. Za duża, za mała, zawsze nie taka. Wybrałam kapelusze, a tej jesieni poszukuję zielonego. Takiego zgniłego zielonego, najukochańszego. Poszukując, znów miałam problem z sieciówkami, zdecydowana większość jest za duża. Rozmiar M – najczęściej 58 cm obwodu, rozmiaru S najczęściej nie ma. Nie dziwię się, że kapeluszników jest tak mało. Nie ma z czego wybierać. Zdecydowałam się na przeprowadzenie badań w terenie pomijając wielkie sklepy. Mam nadzieję, że będzie owocnie. Kochacie kapelusze?

3. Z butami nigdy nie miałam problemu. Najcześciej było za dużo ulubionych, wypatrzonych i czarnych. Dlatego jesień mija w sztybletach, lekkich botkach lub ciężkich traperach z ćwiekami. Czarnych. W tym roku większość z nich udała się do szewca, dlatego zostają ze mną jeszcze dłużej. Pielęgnacja w czasie noszenia i w przerwie letniej jeszcze bardziej umiliła im czas odpoczynku. Z czego oczywiście bardzo się cieszę. I takie traktowanie butów bardzo polecam. Nie wiem czy będzie jakaś nowa para, ale zastanawiam się czy to już czas żeby wprowadzić do jesiennych butów trochę koloru?

Dobre zakupowe wybory to ostatnio często poruszany temat. Dlatego na nasze chciejstwa zdecydowanie lepiej poświęcić trochę więcej czasu. By kochać nasze swetry, kapelusze i buty trochę dłużej i bardziej.

Zdjęcia: pinterest, roboty ręczne, wool and the gang.

21 Odpowiedzi

  1. Nauczyć się dziergać zawsze jest warto. Tylko, że jak teraz zaczniesz to tej jesieni, ani nawet zimy swetra pewnie nie ponosisz. Tak jak wszystko druty wymagają czasu…Ale za to jak już nabierzesz wprawy to będziesz sobie mogła wydziergać co tylko sobie wymarzysz:)
    Ps. Bardzo fajny cykl – może w twoich inspiracjach wypatrzę coś dla siebie?

  2. Pewnie, że dobry pomysł, inspiracji do działania i szukania najlepszych rozwiązań nigdy dość 🙂 pierwsza tablica dla mnie idealna 🙂 przy poszukiwaniu swetrów ufam tylko sh, najlepsze gatunkowo mam tylko stamtąd. choć a tym roku kupiłam jeden w zarze, zupełnie na opak, bo jest całkiem sztuczny i jest to golf (a nie lubię golfów), ale cudowny w dotyku, w niespotykanym odcieniu złamanej bieli, o nieregularnej strukturze i włochaty, chodzę z nim non stop 😀 a z drutami umawiamy się na lekcję! nawet teraz mam na kolanach robótkę.. podstaw szybko się nauczysz i zrobisz sobie szalik czy komin 🙂

  3. Taak, nie liczę na to, że od razu zrobie sweter, to by było za ładne:) Czyli mogę zacząć teraz i skończyć następnej jesieni, a druty zabierać na plażę 🙂
    Mam nadzieje, że moje inspiracje zainspirują innych 🙂

  4. Po Twoich wskazówkach sh od razu idzie mi lepiej. Znalazłam spódnice, której szukałam wieki, więc na sweter zdecydowanie także liczę 🙂 W Zarze coraz częściej znajduję rzeczy lepsze gatunkowo i bardzo wygodne. Ufam marynarkom – dwie mam już dobrych kilka lat i nic się nie dzieje, choć pani z pralni mówiła, że zdarzają się wpadki. Koszule, szczególnie wiskozowe także są ze mną długo.

    Lekcje z drutami ! <3 Jestem za, szczególnie jak widzę te piękne zdjęcia na instagramie 🙂

  5. podobnie ja Ty ja również szukam tego idealnego swetra ale w cenie,która by mnie kompletnie nie ogołociła. z braku takowego dałam zlecenie Teściowej i być może tej zimy będę chodzić w cieplutkim, białym sweterku z wełny alpaki ^^ btw świetny cykl,a pierwsze buty prześwietne!

  6. Podoba mi się pomysł na taki cykl bo dobrych wzorców czy inspiracji nigdy dość!
    Włochate swetry uwielbiam, szczególnie w bieli i szare, kapeluszy nie noszę, buty, które pokazałaś bardzo ok więc każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.Pozdrowienia

  7. Ja jestem za cyklem! 😉
    Podzielam swetrowe chciejstwo. Ten jest obłędny:
    http://robotyreczne.com/382-rhombus-dress.html

  8. Ciekawy post i można wiele się dowiedzieć i spojrzeć trochę z twojej strony na daną rzecz. Kontynuuj ten cykl. Zawsze warto czegoś nowego spróbować, choćbyś nawet potem nie miała na tych drutach robić. Sweter super choć będzie ci go trudno dostać, ale skoro są na zdjęciach to gdzieś w sklepie też. Powodzenia w poszukiwaniach. Kapelusze czy buty to dobry zestaw a wam młodym wszystko pasuje. Dla siebie pewnie bym Panamę wybrała 🙂

  9. A szewc dobry powiesz gdzie? bo tez bym wolała przedłużyć życie kilku par zamiast kupować nowe i szuuukać i wciąz nie będa to te same kochane znajome;)

  10. Też wolałabym sweter w przystępnej cenie, a Twój na pewno będzie jeden w swoim rodzaju zatem najlepsze rozwiązanie:)

  11. Super, że pomysł się podoba! W takim razie szykuję dalsze serie 🙂

  12. Ach, roboty ręczne mogłyby mnie finansowo wykończyć:) większość jest świetna.

  13. Dzięki za poparcie cyklu 🙂 Uwielbiam nowe wyzwania i próby, nawet te nieudane, zatem na pewno spróbuję przygody z drutami i włóczką. Uważam, że każdemu może być dobrze w różnych dodatkach, ale wiadomo że trzeba je zastosować z umiarem.

  14. A panama, jakos dżentelmeński kapelusz tym bardziej jest super dodatkiem:)

  15. We wrocławiu oddałam buty na ul. Kościuszki, od razu przy placu kościuszki, to chyba numer 26. Jestem bardzo zadowolona bo buty, które niestety były bardzo zdarte na piętach wyglądają jak nowe. Nie są pewnie najtańsi (fleki 20zł) ale sądząc po znalezionych komentarzach i moich kilku parach butów, stanowczo mogę polecić:) Po takich zabiegach wystarczy tylko pastowanie i buty idą w świat 🙂

  16. Dzięki, wypróbuję 🙂
    a kapeluszom kibicuję. swetrom tez, marzy mi sie taki pleciony wielkiemi nićmi pled

  17. Też mi się marzy dzierganie 🙂 Dokładnie rzecz ujmując wieeeelki opatulający koc 🙂 Podglądam ostatnio z niesłabnącym zachwytem Manufakturę Splotów – gorąco Ci polecam!

  18. Rzeczywiście niezłe sploty i te koce… Ach cudo. Też już taki chcę! Odgapiam 🙂

  19. Wypróbuj,a co tam 🙂 A o pledach własnie wspomniała MamaMi szyje poniżej i też się zakochałam 🙂

  20. Bardzo atrakcyjny ten przerywnik! Swetry sa fajne – wydziergane mialam nimi cale dziecinstwo, ale traumy nie mam: mama sie starala 🙂 Ja nie dziergam, wolalbym za to opanowac szydelko (nie wiem, moze babcina nauka lata swietlne temu nie poszla w las..). Kapelusze piekne, ale raczej nie dla mnie, moze kiedys. Dzis brak mi do nich pewnosci siebie. A buty – marzenie!!! Wybralas cudowne egzemplarze. No i dobrze napisane: lepiej poszukac, zastanowic sie dziesiec razy, wybrac swiadomie niz po 2 tygodniach porzucic.

  21. Kapelusze od prawdziwej kapeluszniarki (o ile mnie pamięć nie myli, że to pani) znajdziesz we Wro na Krupniczej obok księgarni PWN (niestety poziom cenowy nieznany) i coś mi się wydaje, że kiedyś były na Szewskiej.

Zostaw Komentarz