ZIELENIE

wpis w: UBRANIA | 17

 

Uwielbiam koszule. W sumie lepiej będzie jak napiszę, że od kilku lat je uwielbiam. Ostatnio nie rozstaję się z klasyczną białą, założoną do wszystkiego, co się nawinie. Białą, całkiem dopasowaną do codziennych rzeczówek, też sobie uszyję, a co! No dobrze, ale za pierwszą, własnoręcznie uszytą koszulę zabierałam się dość długo. Musiała poczekać na dobry krój, materiał i kolor. Zresztą, jak wiele materiałów i pomysłów musi czekać na swój czas. Tak to już jest. Nie wszystko na raz.
Krój znalazł się w Burdzie, choć nie idealny, ale godny przeróbek (Szycie krok po kroku 2/2015, 1E). Kolor musiał być zielony, zgniły, ciemny. Kieszenie miały być duże i kolorystycznie dawać po oczach. Z takich zachcianek wyszła asymetryczna, ciemnozielona koszula z dłuższym tyłem, czarne rękawy i niebiesko-żółte kieszenie z wyrazistym wzorem. Cała koszula zapina się tylko na dwa górne napy, reszta jest zszyta, choć nie do samego końca. Dlaczego od czasu do czasu nie pozwolić sobie na lenistwo bez guzików? Dlaczego nie zapinać tylko dwóch?
Przy koszuli, która tak naprawdę trochę mnie przerażała, przeżyłam trochę nerwów i niepewności. Chyba najbardziej obawiałam się kołnierza, który okazał się całkiem znośny. Potem przeżyłam walkę z napami…tak nawet dwa napy mogą być dość nerwowe. Ostatecznie udało się stworzyć coś, co bardzo lubię. Idealnie pasuje do mojej szafy i zdecydowanie szybko mi się nie znudzi. Z obaw do szycia koszuli wyszła moja pierwsza, koszulowa moc. Zatapianie się w zieleni nabiera codzienności, a zwariowane kieszenie przyjmą małe, zimowe sekrety. Do tego wszystkiego przyjacielskie insekty i złoto. Tylko nosić!

 

17 Odpowiedzi

  1. O świetnej grafice i pięknym pozowaniu już pisałam, to napiszę jeszcze o koszuli, że wyszła wspaniale! Wszystko gra, kieszonki mają super rozplanowane wzory a pomysł ze zszyciem listwi i użyciem nap na górze bardzo do mnie przemawia. Dobrze ujęłaś proces tworzenia, myśląc o ubraniu w kategorii stylu, nie ma się co śpieszyć. Zawsze lepiej wsłuchać się w siebie niż ścigać o trendy. Brawo!

  2. Dziękuję! Zasypana dobrą energią od razu mam więcej powera na cały dzień:) zdaję sobie sprawę, że pierwsza, uszyta koszula nie będzie idealna. Zapewne w czasie noszenia pojawią się jakieś elementy, które przydałoby się poprawić, ale przynajmniej następna koszula będzie lepsza:) pierwsze koty za płoty:)

  3. Dawno mnie tu nie było a tutaj takie cuda 🙂 Koszula wygląda perfekcyjnie i po raz kolejny powtórzę że uwielbiam Twoje połączenia kolorów i wzorów.

  4. świetna ta Twoja koszul a pomysł z napami genialny, może przy swojej następnej coś takiego zastosuję 🙂

  5. Dzięki i witam po przerwie!!:)

  6. Montowanie nap albo obszywanie dziurek niejednego do nerwicy doprowadzą:) A swoją droga fajny pomysł z tym minimalistycznym zapięciem z listwą.
    Zielona a u mnie czarna koszula wyszła świetnie, taka klasyka z kieszeniową nutką nonszalancji 🙂

  7. Kolorystycznie dla mnie idealna (chociaż myślałam, że jest czarna z ciemnogranatowymi rekawami ;). Kieszenie – moje marzenie…Twoja odwaga idzie w parze z gustem…moim :)))
    Szyję od dłuższego czasu białą i utknęłam właśnie na kołnierzyku. mobilizujesz mnie kobieto, dzięki!

  8. Na koszulę dla siebie na napy, to bym chyba nie wpadła, chociaż coraz bardziej skłaniam się do zamontowania ich u Młodego 😉 lepiej niech materiał poleży swoje, niż miałabyś szybko szyć, a potem nie nosić…

  9. Na koszulę dla siebie na napy, to bym chyba nie wpadła, chociaż coraz bardziej skłaniam się do zamontowania ich u Młodego 😉 lepiej niech materiał poleży swoje, niż miałabyś szybko szyć, a potem nie nosić…

  10. Podzielam miłość Twą do koszul! Do białych w szczególności. Generalnie, co zobaczę białą koszulę, to chcę ją mieć! Nie mam każdej, ale parę mam. Świetna ta Twoja zielona. Bardzo fajny pomysł z tymi 2 napami tylko, ale żeby ładnie wyglądało, trzeba ją tak pięknie zszyć jak u Ciebie. I kieszenie fantastyczne! Bardzo mi się podoba.

  11. No własnie dlatego unikam guzików, do nap mogę się przyzwyczaić, choć nerwicy można się nabawić 🙂

  12. Niestety czerń to trudny materiał do fotografowania amatorskiego i nigdy nie wyjdzie dobrze, ale postaram się poprawić. Kieszenie! To chyba najprzyjemniejsza część szycia koszuli, więc zachęcam 🙂 Daj znać jak skończysz białą koszulę, chętnie podpatrzę 🙂 Dzięki za miłe słowa!

  13. Napy bardzo mi się spodobały, szczególnie w komplecie z dobrą napownicą. Są naprawdę wygodne, a przecież bardzo często zdarzają się przy sklepowych koszulach. Zdecydowanie lepiej, jak materiał odleży swoje 🙂

  14. Dzięki za komplementy! 🙂
    Ja coraz bardziej jestem wybredna jeśli chodzi o białe koszule, ciągle szukam ideałów 🙂

  15. Powiem szczerze, że nie podoba mi się materiał na kieszonkach, ale to pewnie przez awersję do żółtego 😉 Natomiast sama koszula jak i grafika na pozątku wpisu- świetne!

  16. A widzisz:) Ja mam wielki problem z żółtym kolorem. Duże plamy w postaci całej żółtej koszulki czy swetra odpadają od razu. Lekkie elementy ukryte w kieszeni przeszły test lubienia:) głównie ze względu podobającego mi się wzoru:) dzięki za szczerą ocenę!

  17. Ta koszula jest absolutnie genialna <3

Zostaw Komentarz