NIPPORI, CZYLI MATERIAŁOWA DZIELNICA W TOKIO

wpis w: PODRÓŻE, Tokio, ZDJĘCIA | 14

Podział na wyspecjalizowane dzielnice to w Tokio niesamowite udogodnienie. Chcemy pooglądać gitary, jedziemy do dzielnicy Ochanomizu. Stare książki i wypełnione nimi antykwariaty zobaczymy w dzielnicy Jimbocho, ciekawe second-handy w Koenji. Elektroniczną dzielnicą nazywamy Akihabarę, a raj dla materiałowych szaleńców to Nippori.

Jak tam trafić?
Na miejsce dojedziemy linią metra Yamanote line. Po wyjściu ze stacji podążamy za dużą ilością znaków, prowadzących nas we właściwym kierunku. Po drodze na pewno natkniemy się na stojaki z mapkami, które są dostępne w języku japońskim i angielskim. Na mapie ujrzymy listę 86 sklepów z materiałami i szyciowymi akcesoriami. Wtedy zacznie się szaleństwo. Zapewne kilkugodzinne.

Najpopularniejszym sklepem w dzielnicy jest Tomato. Pod tym szyldem miniemy kilka mniejszych sklepów i jeden duży, czteropiętrowy. Przedstawię wam bardziej szczegółowy rozkład tego największego sklepu. Na parterze (japońskie pierwsze piętro (1F) to nasz parter) znajduje się dział „1 meter – 100 yen”, czyli najlepsze materiałowe okazje. Poza promocjami znajdziemy tam m.in. bawełnę, len czy podszewki. By troszkę zaznajomić was z japońskimi cenami materiałów podam przelicznik. W tym roku 100 yenów to ok. 3,8 zł, w tamtym roku 3,2 zł. Zatem 100 yenowy dział na parterze wypada całkiem nieźle. Pierwsze piętro zajmują przed wszystkim dzianiny, jeans, skóra syntetyczna. Drugie piętro wypełnione jest materiałami na niecodzienne okazje. Znajdziemy tam cekiny, materiały na suknie balowe i inne błyskotki. Trzecie piętro przeznaczone jest tylko dla bawełny. Na samej górze znajdziemy kawałki materiałów przygotowanych do patchworków, jeans, krepy i akcesoria szyciowe, np.  elementy do przygotowanie torebki. Cztery materiałowe piętra w jednym budynku, a to dopiero pierwszy sklep, do którego weszliśmy…
Jeśli szukamy jakiegoś szczególnego materiału, najlepiej zapytać sprzedawcę o pomoc. Jestem pewna, że wam pomoże. Japońska obsługa jest wspaniała. W takiej ilości wzorów czasami nie sposób się odnaleźć.

W Nippori znajdziemy wiele urokliwych sklepów z japońskim jeansem. Jego wzory i faktury są naprawdę piękne. Osobiście mam bzika na punkcie boro i sashiko dlatego szczególną uwagę zwracałam właśnie na ten rodzaj materiałów. W skrócie, boro to dosłownie tłumacząc „poszarpane kawałki materiałów”. Technika ta odwołuje się do późnego XIX i XX wieku, kiedy zszywano zużyte kawałki jeansu, farbowano je przy pomocy indygo i przeszywano grubymi nićmi. Na pewno kiedyś szerzej przedstawię ten temat.

Poza jeansem znajdziemy wiele stoisk ze sztuczną i naturalną skórą. Jednak w większości sklepów króluje dobra gatunkowo bawełna i len. W każdym sklepie znajdziemy setki wzorów i kolorów. Tematyka? Od ptaszków, piesków i koali po kwiaty, samochoty i japońskie budowle. Tu zdecydowanie każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli chodzi o ceny to, jak wcześniej wspomniałam możemy zacząć od około 4 zł za metr. Bawełnę możemy kupić od 700-900 yenów. Japońskie wzory na grubszej bawełnie lub lnie to koszt od 1000, 1500 yenów w górę. Na przykład przedstawione na zdjęciach, zwinięte w rulon materiały kosztowały 1000 yenów. Oczywiście górna granica cenowa jest nieograniczona. Drożej przedstawiały się jeansowe, wzorkowe belki sfotografowane w Tomato, ich przedział cenowy to np. 3,980 – 5500 yenów.

Jeśli chodzi o moje zakupy, to w tamtym roku wróciłam z pokaźną ilością japońskich materiałów. Żadnego zakupy nie żałuję. Przyznam szczerze, że kilka z nich nadal czeka na wykorzystanie. W tym roku ograniczyłam się do dwóch kawałków, przepełnionych niebieskościami i japońską tematyką. Co ciekawe, kupiłam je w tym samym sklepie, w którym kupiłam większość materiałów w tamtym roku i obsługiwał mnie ten sam, przemiły pan.

14 Odpowiedzi

  1. Serdecznie dziękuję za fantastyczna wycieczkę. Miło pooglądać choćby zdjęcia, zanim się dotrze osobiście do Tokio. Pozdrawiam, m. 🙂

  2. Cała przyjemność po mojej stronie 🙂 Polecam materiałowe wycieczki w Tokio!

  3. *samochody

  4. Och! Zazdroszczę tego raju <3

  5. Piękne zdjęcia, Daga i wspaniała relacja, cudownie, że realizujesz swoje marzenia :)) Czekam na rzeczówki z nowych nabytków!

  6. W moich oczach obłęd. Już sprawdzam przeloty do Tokyo 😀

  7. Prawdziwy to raj dla każdego amatora szycia. Piękne zdjęcia!

  8. Oj raj, można tak spędzić wiele godzin i powracać jeszcze kilka razy:)

  9. Chyba każde miasto ma taki swój mały, materiałowy raj 🙂 mały sklepik też się liczy 🙂

  10. Rzeczówki będą, ale materiały bardziej letnie niż zimowe więc jeszcze chwilkę poczekają:) Już wierzę, że wszystkie marzenia są do spełnienia – nawet dwa razy 🙂

  11. Polecam, ale lepiej wybrać cieplejsze pory roku 🙂 Tak z wygody :p

  12. Dziękuję:) W Japonii aparat można by było mieć przytwierdzony do twarzy bez przerwy.

  13. Raj jakich mało! Pewnie kolejna walizka z Tobą wróci zapełniona tymi cudami 🙂

Zostaw Komentarz