UBRANIA

Powrót czerni

 

 

Co by czerni nie było smutno, nie można jej na długo opuszczać. Trzeba ją pielęgnować, nie można zapomnieć. Ile bym nie miała “odcieni” czerni, od tych najbardziej spranych, do głębokich, zawsze jakiegoś będzie brakowało. Bo nie mam odpowiedniego przezroczystego odcienia, może nie mam skórzanej faktury, a spodnie jakieś takie bez wyrazu, mogę tak bez końca. “Odcienie” czerni się nie kończą. Tylko szafa staje się coraz bardziej dziurawa, wkładasz rękę a tam wielka, czarna otchłań. Lubie to i w całości nie przechodzę na stronę wzorów i kolorów, trzeba szafę zbalansować. Czerń jest taka ukochana.

Tym razem łączę się z fakturami, trzema innymi materiałami. Bazując na gotowym, burdowym wykroju powstała przezroczystość na plecach. By poczuć wiatr, rosnącą siłę, popychającą ciągle do przodu. By melodie przepływały z lekkością, a słońce dotykało delikatnie promieniami. Przód otwarty, by serce mocno biło, by wiedziało, że odwaga i ciągła praca daje same radości. Po bokach skóra, druga ochrona, by nikt nie przebił mocno paluchem żeber.

Ubranie to trochę codzienna zbroja. Czasem dodaje mocy, czasem miękko otula i chroni. To przecież zwykłe materiały, zwykłe codzienności. Chwilami tak je lubię, szczególnie kiedy powstają z kawałków materiałów, wielkich belek, powiązanych nitkami.

Czerń tez potrafi być miła, choć trudno ją sfotografować.

19 Comments Add New Comment

  1. I kolejna super bluzka do Twojej kolekcji ! Dlaczego tak bardzo kocham Twoje dzieła ? Uwielbiam Twoje łączenia materiałów, faktur, stylów. Za każdym razem, gdy tu wchodzę nie jestem zawiedziona 🙂 Pozdrawiam !

  2. Niesamowicie podoba mi się to, jak tę czerń i bluzkę opisałaś 🙂 Tak to ja mogę czytać 🙂
    No a sama bluzka – odważna, nie powiem, sama bym się z dziesięć razy zastanowiła zanim bym założyła, ale w tej odwadze i czerni cały jej urok 🙂

  3. Bardzo mi miło, że się podoba opis, choć oczywiście nie wiedziałam czy mogę tak zaszaleć:)
    A dlaczego, według Ciebie jest odważna? Przez przezroczystości? Dla mnie zawsze odważne były np kolory 🙂 Można ze wszystkim się oswoić:)

  4. Dzień dobry! Chciałam tylko powiedzieć, że wymiatasz. przeczytałam wszystkie Twoje wpisy i się w tym przekonaniu upewniłam. ps. wiedziałam, że coś nas łączy – spoufalające się kiziaki od byłej szczecinianki i hormonianki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *