UBRANIA

Niedzielny atak.

 

 

 

Atak strzał odbył się z rana, gdy leniwe słońce zabarwiło żółcią kuchnię. Trafiły słoik z musztardą. Nie wiem czy przez przypadek. Słoik bez sił opadł na blat i rozbił się z hukiem. Zawartość rozlała się na męski, samotny t-shirt, pozostawiony na kuchennym krześle. Strzał w dziesiątkę. Rękawy były waleczne. Zamieniły się ze złości w czerń. Uważajcie, niedziele bywają groźne.

10 Comments Add New Comment

  1. Parafrazując tekst piosenki, którą kiedyś śpiewała Hanna Banaszak mogę ci tylko zaśpiewać: " W twojej magicznej kuchni wszystko się zdarzyć może…" Nawet męski t-shirt z musztardy 🙂

  2. Niespełnione marzenie mojego męża – tshirt dla niego uszyty przez małżonkę. To najbardziej wybredny mężczyzna na tej półkuli, więc wolę ubierać tego najmłodszego.
    Prosta koszulka i te przedłużone ramiona… Fajne! To zamierzony efekt? Bo jeśli tak, to brak mi słów uznania.

  3. Na pewno nie będzie! Metryicentymetry sa super i na pewno wychodzą z tych materiałów super rzeczy! Mi zostały jeszcze trzy rodzaje:) Zrób coś WYSTRZAŁOWEGO 🙂

  4. Uszyj mu coś.. ;p Na pewno będzie zadowolony, a jak nie… to niech sam spróbuje 🙂 Ja ciągle ćwiczę, bo czasem sam t-shirt to trochę roboty z dopasowaniem, długością (tu się podoba, tam nie)
    Wzorowałam się na już istniejącej koszule, która właśnie miała takie ramiona, zatem można powiedzieć, że efekt zamierzony 🙂

  5. Podobają mi się te opuszczone/przedłużone ramiona 🙂 Skoro już są strzały, to gdzie kołczan i indiańskie pióropusze? 😉
    Ja się do musztardowych strzałek nie mogłam przekonać, więc wzięłam zielone 😉 W sam raz, na polowanie w lesie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *