UBRANIA

TROCHĘ ZŁOTA

 

Granatowy materiał odczekał swoje. Kupiony w Japonii wymagał przemyśleń. W końcu połączył się ze złotem, tworząc zainspirowaną orientem koszulkę. Złote bloki materiału mienią się tak mocno, że czuję jakbym nosiła przy sobie letnią, gwieździstą noc. Granatowa tkanina przypomina mi wielkie skrzyżowania i spokojne wieczory w japońskiej przestrzeni. Dobrze mieć ubrania z historią. Dobrze mieć gwiazdy blisko siebie, a marzenia jeszcze bliżej.

Zdjęcia: Pan P. – najdzielniejszy “instagram husband”

20 Comments Add New Comment

  1. Wiem, że nie o tym mówi wpis, ale włosy masz genialne! Sama marzę o takim kolorze, ale nie wiem czy byłoby mi dobrze, no i jednak ciągle musiałabym farbować, a póki jeszcze naprawdę nie osiwiałam, to wolę to odwlekać 😛

  2. Bardzo lubię ubraniowe historie i wszelakie historie otaczające mnie codziennie. Chyba nie umiem sie bez nich obejść:)
    P. jest coraz dzielniejszy, "instagram husband" przechodzi na następny level 🙂

  3. Ach, dzięki. Niestety szarość nie jest łatwym do utrzymania kolorem. Trzeba kilka razy zafarbować żeby mocniej je zapigmentować. Potem kwestia pielęgnacji. Zakochałam się w szarości kiedy się pojawił na włosach, teraz próbuję je takimi utrzymać:)

  4. Co my byśmy zrobiły bez naszych "instagram husbands"…:)
    Nie ma to jak tekstylna pamiątka z podróży i jej ciekawe zastosowanie! Bluza bardzo oryginalna i idealnie w Twoim stylu.Pozdrowienia

  5. Cieszę się, że dają efekt wow. A co do ust…szczery komplement od kobiety to nigdy nic złego. Czasami ma większą moc:) mówią, że kobiety bardzo rzadko sprawiają sobie szczere komplementy:) zatem bardzo dziękuję:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *