EMBROIDERY

WYSZYWANE LIŚCIE.

Wyszywane liście to moja namiastka wiosny, która przychodzi do nas małymi krokami zmieniając krajobraz z szarości na zielenie. Tak samo powolnie, liść po liściu zapełniała się koszula.
Wszystko zaczęło się od niewinnego przeglądania ubrań na działach męskich. Przymierzania, badania jakości, szukania ciekawych wzorów i krojów. Okazało się, że duża ilość męskich koszul jest uszyta i wykończona znacznie lepiej od damskich. Dlaczego? Może to nasza, kobieca wina. Większość z nas woli kupić trzy gorsze, tańsze koszule, niż jedną, jakościowo lepszą. Zresztą coraz częściej zdarza mi się mówić “na męskim były ładniejsze fatałaszki”. Co oczywiście bardziej mobilizuje do uszycia takich ubrań, które stworzą szafę idealną. Po przemyśleniach i polowaniach trafiłam na przecenioną, męską koszulę, przy której od razu wpadłam na wyszywany pomysł. Inspirujące ciuchy są najlepsze! Najpierw nastąpiło szybkie skrócenie koszuli, potem czarny wzór zaprowadził mnie w stronę zieleni, która wypełniała materiał kawałek po kawałku.

P.S.
Zachęcam do szperania po działach męskich.

20 Comments Add New Comment

  1. Nie powiedziałabym, że to męska koszula. Wygląda teraz idealnie, a pomysł z wyszywaniem genialny. Ostatnio widziałam poszewka na poduszkę do kolorowania i Twoja wizja tego pomysł tylko level hard 🙂

  2. Ja też lubię męskie działy, to prawda,że można znaleźć tam lepsze jakościowo rzeczy. Twoja koszula wygląda niesamowicie! Chciałabym spróbować takiego wyszywania, naciągałaś tkaninę na tamborek czy nie było to konieczne :)?

  3. Męskie działy na razie wygrywają:)
    Jeśli chodzi o wyszywanie to naciągałam na tamborek. Próbowałam bez, ale było o wiele trudniej. Dla samej wygody lepiej wziąć tamborek:)

  4. Łał! Te Twoje liście to dla mnie jeden z największych ubraniowych wykrzykników ostatnich miesięcy!Jest po prostu oszałamiająco. Niby prosty pomysł, a efekt nie z tej ziemi. Oklaski za haftowanie, przy tej czynności moja(niby spora) cierpliwość szybko się wyczerpuje.
    szycienakrawedzi.blox.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *