PODRÓŻE

Analogowy świat czerwca

Analogowe codzienności czerwca

Spacery po wrocławskich parkach, odwiedzenie targu staroci, zakupy warzywne na Ekobazarze i spotkania z przyjaciółmi. Te ostatnie bardzo często opierały się na oglądaniu meczyków. Dzieliliśmy się na tych, którym oglądanie piłki sprawiało przyjemność i na tych plotkujących, od czasu do czasu zerkających na ekran. Zazwyczaj byłam w tej drugiej grupie i pozostało mi bardzo dużo obserwacji. Może kiedyś to wszystko narysuję!

Co ciekawe upiekłam po raz pierwszy ciasto, prawie wegańskie (wkradło się masło), opierające się na drożdżach, które tak jakby zawsze mnie przerażały. Zaliczam to do mini osobistych sukcesów, dlatego zostało uwiecznione na fotografii 🙂 Tak szybko jak się pojawiło, tak szybko zniknęło.

Targ staroci okazał się jak zwykle niezłą przygodą! Zamiana w bohatera po założeniu maski bezcenna, znalezienie starej kartki z datą swoich urodzin… czyż nie super? Poza tym poszukiwanie rowerów i części do nich plus odkrycie niezłego eksponatu biologicznego, co mi osobiście sprawiło niezłą frajdę. Usłyszałam dodatkowo “mamy do niego także sztuczną skórę, ale jej nie zakładamy bo wygląda wtedy dość szczególnie” 🙂 W swojej głowie słyszałam tylko “chcę!”

Prawie zapomniałabym o festiwalu Survival. Niestety mało z niego analogowych zdjęć, bo właśnie wtedy skończyła się klisza. Stąd ja nieostra, niby siedząca przy sztuce, a niby nie. Więcej zdjęć z tego wydarzenia możecie zobaczyć na Instagramie

5 Comments Add New Comment

  1. Śliczne ciasto. Po wyglądzie można ocenić, że musiało być smaczne. 😉 Co do meczów zauważyłam, że miały jedną dużą zaletę – w trakcie ich trwania mój pociąg powrotny do Wrocławia nie był przepełniony (bez problemu załapałam się na wolne miejsce siedzace), a markety miały krótkie kolejki. 😉 Chętnie z tego korzystałam.

    1. haha! Świetne spostrzeżenia meczykowe, zdecydowanie można wtedy odkryć wiele plusów 🙂 Jak zrobię następne ciasto to się podzielę na pewno 🙂 Z próbnym to nigdy nic nie wiadomo 🙂

    1. Piękna syperbohaterka to i zdjęcia super 🙂 Letnie zielenie bardziej fajowskie dzięki Fuji. Z tego co wiem je jeszcze bardziej podkreśla 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *