PODRÓŻE

Katowice analogowo

Analogowe codzienności (i dwie cyfrowe)

Tauron Nowa Muzyka to festiwal, który odwiedziłam po raz drugi. Tym razem, zamiast Doliny Pięciu Stawów, dźwięki rozlegały się po samym centrum Katowic.

Mam wrażenie, że w przeciągu kilku lat miasto to zmieniło się nie do poznania. Jest więcej przestrzeni przeplatanej dobrą architekturą, budynki nie przytłaczają, a powietrze swobodnie przepływa ulicami. Trochę inaczej niż we Wrocławiu, gdzie budynki zaczynają się trochę “dusić”. Choć pełno w Katowicach starego, nieodnowionego budownictwa, to w połączeniu z nowymi rozwiązaniami, pełnymi uwielbianej przez mnie czerni tworzy on bardzo dobry duet. Chodząc spokojnie po mieście przypomniał mi się klimat Rotterdamu, co zdecydowanie dodaje wiele punktów Katowicom. Zapewne jeszcze wiele przede mną do odkrycia, ale wierzę, że to tam będzie rozwijało się dużo ciekawych inicjatyw.

2 Comments Add New Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *